
Uwielbiam, jak przychodzicie do mnie z nastawieniem na luzie i idziemy na wspólny spacer bez poczucia presji i dokładnych wyobrażeń, jakie kadry mają powstać. Kiedy dzieciaki mają obiecane później lody, ale mogą być po prostu sobą, mieć chwilami gorszy humor czy poszaleć 🙂
Na spacer wybraliśmy widokowe miejsce i odpowiednią porę (bo tutaj to tylko złota godzina nadaje się do fotografowania) – przepięknie pachniało latem, ziołami, było doskonale! 🙂
Najważniejsza na naturalnych sesjach rodzinnych jest Wasza energia!
Oczywiście pomogę Wam się przygotować do takiej sesji – doradzę miejsce, ubrania, porę, co zabrać…
Ale tak naprawdę to Wasza energia zadecyduje o tym, czy zdjęcia będą dobre.
#RodzinaToJestSiła 🙂
Wiem, że dla wielu obiektyw bywa stresujący. Często obawiamy się oceny przez pryzmat nieładu, który towarzyszy codzienności czy wewnątrzrodzinnym relacjom. Ale w rodzicielstwie nie chodzi o pozory. Chodzi o obecność i wspólny czas. Często bywacie zaskoczeni, że w tym całym nieładzie zdjęcia wyszły. To właśnie dlatego, że pomiędzy próbami pozowania (sic!) byliście sobą – a nie dlatego, że tak ładnie zapozowaliście 😀
Moim celem nie jest zrobienie Wam zdjęcia do katalogu. Sesja to nie luksusowy dodatek – to Twoja inwestycja w historię, którą pewnego dnia opowiesz swoim dzieciom. To fizyczny dowód, że w tym całym organizacyjnym chaosie zawsze najważniejsi byliście wy i wasza relacja.
Dziękuję moim bohaterom za to zaufanie i za to, że zaprosili mnie na chwilę do swojego mikroświata.
Jeśli i Ty czujesz, że fotografia naturalna w Rzeszowie lub okolicach to sposób, w jaki chciałabyś zapisać historię swojej rodziny – bez pozowania i w całkowitej zgodzie ze sobą – zapraszam do kontaktu i na wspólny spacer.


















