Naturalna sesja ciążowa z widokiem - okolice Rzeszowa
Sam koniec ciąży, ostatnie jej chwile. Przed nimi ciągle jeszcze niewiadoma – nowa przygoda. A pogoda czasem płata figle 🙂
Anita chciała utrwalić je w miejscu z pięknym widokiem – niestety moje stałe miejsce na takie sesje nie wyglądało chwilowo zbyt atrakcyjnie i zostało przejęte przez gzy i komary 😉 Schowaliśmy się więc do parku. Miało być słońce, a zerwał się wiatr, niebo zrobiło się granatowe. Pośpiesznie robiliśmy kolejne ujęcia, by zdążyć przed burzą – dotrzeć tam, gdzie widok i można odetchnąć pełną piersią. Udało się na moment przed deszczem, w dodatku z bonusem w postaci promieni słońca przez chmury. …i na moment przed porodem, bo to naprawdę były ostatnie chwile tego odmiennego stanu bycia dwójką w jednym ciele 🙂